Oświęcim - Zator


Trasa 5. Oświęcim - Zator




1. Oświęcim

Start od Dworca PKP w Oświęcimiu (pociągi do Krakowa, Katowic i Czechowic ? Dziedzic, parking, poczta). Po wyjściu z dworca przechodzimy przez pasy i kierujemy się prosto, w ulicę pomiędzy restauracją i sklepem obuwniczym o nazwie Dworcowa. Skręcimy na pierwszym skrzyżowaniu w lewo - ul. Bolesława Prusa. Radzę uważać na spadające elementy tynku, ale to niebezpieczeństwo rekompensuje możliwość podziwiania kamienic starej daty, a na froncie jednej z nich głów dziewczęcych z warkoczami i otwartymi ustami. Chcą chyba powiedzieć, że na rozwidleniu trzeba kontynuować kierunek, czyli wjechać w ul. Młyńską. Dobijamy do ruchliwej ulicy głównej i kiedy tylko będzie to możliwe, przechodzimy na jej drugą stronę, a potem podróżujemy wzdłuż niej aż do ronda, a jeśli wcześniej znaleźliśmy się po lewej stronie drogi, to bez trudu zobaczymy kładkę dla rowerzystów przez Sołę.




Wariant okrążający centrum Oświęcimia

Wariant pozwala uniknąć spaliniarzy i zobaczyć stawy oraz przedmieścia Oświęcimia, lecz wydłuża trasę o około 0,5km. Pod Wzgórzem Zamkowym trzeba skręcić razem z czerwonym szlakiem rowerowym w dół, czyli w lewo, na ul. Zamkową, potem zaraz wraz z ulicą Łukasza Górnickiego odbijamy w prawo i przy pierwszej okazji skręcamy w lewo (ul. Ignacego Krasickiego). Na ulicach bawią się tam dzieci, trzeba uważać. Jedziemy prosto aż do znaku zwężenia drogi i po opadnięciu w dół przejeżdżamy pod wiaduktem. Jedziemy momentami skorodowanym asfaltem ulicy Spokojnej, po lewej widzimy stawy (na które można sobie tylko popatrzeć, bo są obwarowane zakazami). Droga skręca w prawo i wznosi się ? a my razem z nią, czerwonym szlakiem rowerowym. W dół skręca droga pod wiaduktem, ale my jedziemy prosto wzdłuż torów, dopóki nie zobaczymy po lewej starych zabudowań fabrycznych, wtedy skręcamy w prawo i przejeżdżamy przez tory. Po dobiciu do poprzecznego asfaltu skręcamy w lewo ? ulica z nakazem ograniczenia prędkości do 40km/h , ale jest pod górkę i nie da się tylu osiągnąć. Wspinamy się ul. Koszykową, po prawej mijamy cmentarz. Czerwony szlak doprowadzi nas do skrzyżowania jednostronnego, gdzie skręcamy w prawo i dobijamy do wersji podstawowej na ulicy Zwycięstwa (patrz: Dwory).




2. Soła (c.d. wersji podstawowej)

Po przekroczeniu kamienistej rzeki znajdziemy się u stóp Wzgórza Zamkowego, na szczycie którego wzniesiono zamek i wieżę obronną. W prawo, pod mostem, wzdłuż brzegu Soły przechodzi asfaltowa alejka, która po pierwszym kilometrze przechodzi w szutrową ścieżkę dla rowerzystów (obok zespołu budynków księży salezjanów), kończącą się niedaleko hotelu Kamieniec. My jednak jedziemy na Rynek. Należy pokonać 300m ww. alejki, do momentu, kiedy po lewej stronie pojawią się schody, które jednak da się pokonać dzięki umieszczonym z boku podjazdom. Schody wychodzą na ul. Spadochroniarzy, zakończoną Rynkiem Głównym.




3. Rynek Główny

Plac ten jest dopuszczony do ruchu samochodowego, więc uważajcie na spaliniarzy. Należy przeciąć Rynek wzdłuż południowej pierzei i dostać się na brukowaną ul. Mickiewicza, która prowadzi do Placu T. Kościuszki. Naprzeciw usytuowany jest kompleks budynków klasztornych sióstr serafitek. Jedziemy w kierunku muru okalającego klasztor, skręcamy w lewo i jedziemy wzdłuż niego w kierunku tłocznej ul. Dąbrowskiego, na której kręcimy w prawo. Od oficjalnej ścieżki dla rowerzystów dzieli nas jeszcze 150m ale już teraz polecam jazdę po chodniku. Ścieżka znajduje się po przeciwnej stronie jezdni, więc przechodzimy prowadząc rower po przejściu dla pieszych. Jadąc ścieżką rowerową, oznakowaną zielonym Greenways (który będzie nam towarzyszył aż do Dworów), mijamy targ, skrzyżowanie z komunikacją świetlną i mury kirkutu, czyli żydowskiego cmentarza (wszelkich informacji dotyczących zwiedzania zabytkowej nekropolii udziela Centrum Żydowskie). Cały czas trzymając się ścieżki mijamy kolejne dwa skrzyżowania z komunikacją świetlną i na 5,2 km odbijamy w lewo. Żeby ułatwić wam lokalizację tego miejsca na wypadek, kiedy nie dysponujecie licznikiem: wypatrujcie tabliczki na słupie energetycznym z napisem ?Elektromontaż? i skręćcie w lewo, żeby przejechać pod rurociągiem i odbić w pierwszą ulicę w prawo, która doprowadzi nas do Zwycięstwa ? tak nazywa się ulica. Droga, która odchodzi w prawo, to ul. Chemików, przy której mieszczą się: lodowisko i pływalnia. My kierujemy się prosto i jedziemy wzdłuż muru zgodnie z oznaczeniami pieszego szlaku żółtego oraz zielonego szlaku Greenway.




4. Dwory

Ul. Zwycięstwa przecina dawny teren dworu rodziny Hallerów: po lewej stronie znajduje się skryta wśród drzew kaplica-mauzoleum z XIX wieku, a po prawej stronie od budynków folwarcznych i dwóch kominów ex-Zakładów Chemicznych oddziela od nas ogrodzenie. Opadamy skorodowanym asfaltem, nabieramy szybkości, slalomem wymijając nierówności nawierzchni i kątem oka rejestrujemy zabytkową zabudowę (drewniane chaty z bali drewnianych, uzupełnionych pobieloną glinianą zaprawą) z początku XX wieku, rozsianą po obu stronach ul. Nadwiślańskiej. 500m dalej przecinamy drogę żelazną i zaczyna się przyjemniejsza część wycieczki: pola po obu stronach asfaltowej, opustoszałej drogi, zero drzew, które zasłaniałyby pozytywne światło słoneczne. Po prawej stronie dwa zbiorniki pożwirowe na razie stanowią początek krajobrazu przemysłowego, który rozciąga się w oddali, na horyzoncie południowym, ale jak już koparki rozsypią piasek, który tu nagromadzono, być może będzie tu plaża miejska?




5. Dwory II

Pokonujemy most na kanale wiślanym (gdzie zaczyna się Droga Wodna Górnej Wisły), za którym droga rozwidla się. W lewo odchodzi asfalt do przysiółków, który kończy się kładką przez Wisłę. Można potem kontynuować trasę R4 na Babice (19km), Alwernię (31km) lub Tenczynek, a potem Kraków (73km). My wybieramy jednak prawą alternatywę, czyli kontynuację drogi dotychczasowej i niebieski szlak Greenway na Zator (15km). Od Muzeum Auschwitz dzieli nas już 11km. Asfalt, który niesie nas do widoku na Wisłę, nosi miano ul. Oświęcimskiej i w pogodne dni próżno szukać na nim cienia. Ulice w tej okolicy biorą nazwy od kwiatuszków ? przyrodnicy mają używanie a po lewej stronie, przy dobrej widoczności, daje się zauważyć frontowy (od naszej strony) grzbiet Wyżyny Krakowsko ? Częstochowskiej, czyli Garb Tenczyński. Na 11,5km czeka nas lekki podjazd na wał, a 500m dalej - rozwidlenie, na którym należy wybrać lewą odnogę (ul. Oświęcimska). Cały czas towarzyszy nam żółty pieszy szlak PTTK. Mijamy dom Ludowy w Dworach II i Metę ? taki napis na asfalcie. Ale to jeszcze nie koniec.




6. Las

Gmina Przeciszów zaczyna się Lasem. Las ? tak jest napisane na tablicy informacyjnej o mijanej miejscowości - i trochę lasu jest rzeczywiście, ale szybko się kończy. Nadal towarzyszy nam niebieski szlak Greenway, poruszamy się zabudowaną ul. Oświęcimską, która na 13,8km wznosi się na most nad kanałem wiślanym, a za nim, po prawej stronie, zmienia nazwę na ulicę Leśną, wzdłuż której rozciąga się rezerwat o nazwie Przeciszów (utworzony w 1995 roku). Z mostu widok na rezerwat, za mostem będzie z górki.




7. Przeciszów


Tam, gdzie kończy się Las, zaczyna się Przeciszów i niedługo po tablicach o tym informujących zobaczymy rozwidlenie, na którym wybierzemy lewą odnogę, czyli ul. Przyrębską, oznakowaną niebieskim szlakiem Greenway.




Wariant przez Przeciszów Centrum

Jeśli nie chcecie zaliczyć polno ? szutrowej kontynuacji ul. Przyrębskiej, nie skręcajcie w nią, tylko kontynuujcie trasę ulicą, która teraz nazywa się Podlesie. Prujemy prosto główną drogą, aż do torów, a po uważnym rozglądnięciu się, czy nie nadjeżdża pociąg i ich przekroczeniu, tylko 100 metrów dzieli nas od ruchliwej drogi krajowej numer 44. Po jej bezpiecznym przecięciu i minimalnej korekcie w prawo kontynuujemy wcześniej obrany kierunek południowy ulicą Długą. Po 300 metrach i minięciu remizy strażackiej skręcamy w lewo na wysokości przydrożnego krzyża. Ul. Wąska przeniesie nas ponad potokiem Bachorz i po minięciu bocianiego gniazda dobije do ul. Szkolnej. Zostawiamy za sobą kościół parafialny i skręcamy w prawo. Ulica Szkolna jest również drogą powiatową nr 949, więc uważajcie. Po minięciu szkoły pniemy się pod górę i kiedy poczujemy charakterystyczny zapach hodowli kur, odbijamy w lewo, a niecałe 3km dalej dobijamy do poprzecznej ul. Granicznej, gdzie skręcamy w prawo i w ten sposób łączymy się z wersją podstawową.




8. Staw Przeręb, część zachodnia (c.d. trasy podstawowej )


Chropawy asfalt kończy się, kiedy docieramy do rozwidlenia ? wybieramy prawą opcję, czyli przejeżdżamy po mostku. Droga jest dziurawa i kamienista, ale widoki rekompensują wszystko. Zaraz za mostkiem zaczyna się ścieżka przyrodnicza Marynin, więc jeśli chcecie trochę pospacerować, to zabezpieczcie rowery i wejdźcie na wał. Jedziemy głównym traktem, choć na boki odchodzą różne drogi, które kończą się zazwyczaj zabagnionym, ślepym zaułkiem i służą jedynie do kontroli stawów, które są zarybione m.in. słynnym karpiem zatorskim. Przyciąga to tutaj mnóstwo stworzeń latających. Rowerzyści o zacięciu ornitologicznym powinni zabrać ze sobą lornetkę. Jedziemy prosto, pokonujemy mostek. Cały czas, po obydwu stronach drogi towarzyszy nam woda oraz niebieski Greenway i żółty pieszy szlak PTTK, a 800m dalej wjeżdżamy pomiędzy zabudowania.




9. Stawy Przyręb, Agronomówka

Za Agronomówką, czyli przyszłym Muzeum Karpia, kontynuujemy wcześniejszy kierunek. Pokonujemy 300m szutrowej drogi, która dobija do asfaltowej ulicy Przyrębskiej. Tutaj możemy wybrać się na trasę jednej z dwóch ścieżek przyrodniczych, jeśli jednak chcemy dojechać do Zatora, kontynuujemy kierunek asfaltem, oznakowanym żółtym szlakiem pieszym PTTK i niebieskim Greenways.




Wariant przez Łowiczki, Bugaj Zatorski

W tym wariancie jedziemy Przyrębską prosto po to, żeby przeciąć tory, dobić do drogi krajowej nr 44 i zobaczyć pomnik przyrody ? Aleję Lip, na 17,6km. Zanim więc przetniemy ruchliwą drogę krajową numer 44, poruszajmy kręgami szyjnymi w kierunku: zachód ? wschód ? zachód, nie tylko po to, żeby nas nic nie rozjechało, lecz także żeby zauważyć te pomnikowe drzewa. Jedziemy ul. Graniczną przez 2km (po drodze z prawej dobija wariant opisany wcześniej). Po pokonaniu tej odległości znajdziemy się na skrzyżowaniu w Łowiczkach. 4,3km pofalowanego podłoża dalej dobijamy do skrzyżowania w Łowiczkach. Do wyboru mamy trzy drogi i wybieramy tę, przy której stoi znak z informacją, że to już Zator. Jedziemy do skrzyżowania, gdzie skręcamy w lewo i ul. Bugajską podróżujemy w kierunku stawów, które stanowią 20% powierzchni gminy Zator. 22,8km - na rozwidleniu wybieramy prawą odnogę (tak aby nadal podróżować ul. Bugajską). Na kolejnym rozwidleniu kontynuujemy kierunek, czyli wybieramy prawą odnogę drogi (ulica Mickiewicza) i dobijamy do asfaltu o nazwie Palimąki, gdzie skręcamy w prawo. Zbliżamy się do centrum Zatora, po dojechaniu do poprzecznego asfaltu najlepiej skręcić w prawo i prawie natychmiast skręcić w lewo, w ul. Szkolną, przejechać skrzyżowanie na wprost, dobić do ul. Cichej, skręcić na niej w lewo i dojechać do targu zatorskiego. Tam skręcić w prawo i tak oto dotrzemy na rynek w Zatorze (24km).




10. Podolsze (c.d. trasy podstawowej)

Jeszcze przed przejazdem kolejowym jest skrzyżowanie, na którym skręcamy w lewo w wyjeżdżoną, polną drogę. Dalszy ciąg opisu znajduje się w opisie trasy nr 1 pod hasłem Palczowice.




11. Rynek w Zatorze

Koniec trasy.